pomilczę jeszcze chwilę
nim uciszysz wszystkie troski
nim zbudzisz dzień na tarczy zegara
tik tak tik tak dochodzi południe
pomilczę choć wiele można powiedzieć
gdy z rana pośród traw budzą się krople rosy
gdy wiatr w dal unosi krzyk żurawia
ten takt ten takt do walca zaprasza
milczę choć krzątanina zbiera się w głowie
niczym rwąca wartka rzeka
niczym na śnieżnym stoku lawina
ten hałas ten hałas wołanie pewnego człowieka
milczę bo taki został wydany rozkaz
gdy z tarcz zbierali wszystkie naboje
pif paf pif paf znów naładowali karabiny
donośmy głos otworzył się krwawych ran
w nie-mowie ucichły wszystkie piski
tych piskląt wyklutych przed chwilą ze skorupy
tych westchnień i uniesień tuż przed wielką sceną
och ach och ach spełniło się czyjeś marzenie
w nie-mowie czule całuję twoje usta
dotykam zgrabnych piersi i bioder
twoje skóra jest tak przyjemnie miękka
nic nie mówię ale ciągle czuwam
jak nazwać milczenie twoich powiek
jak nazwać drganie twoich ust
gdy z lekka rozwarte chcą chwycić dźwięk
tej ciszy pomiędzy nami za dnia i w nocy
tej z serca wyjętej modlitwy by wydarzył się cud
Cześć Agnieszko. Czy napisałaś kiedyś piękny wiersz pod tytułem "Świadomość to Życie"? Pozdrawiam Michał.
OdpowiedzUsuńWitam :) Nie napisałam wiersza o takim tytule. Moje wiersze można znaleźć tutaj https://kameliowa.blogspot.com/ Pozdrawiam serdecznie :)
Usuń