czwartek, 25 lipca 2013

List

Fenomen życia - droga ku sobie. 

Pisząc list do nieba, wewnątrz widzę świetlistą postać. 

Drogi Aniołku,

siedząc na schodach przed domem tego lata, wypatruję gwiazdy, tej która wciąż żywym światłem świeci. Z perspektywy ciała jestem niczym, niewolniczym, genetycznym eksperymentem. Z punktu widzenia ducha jestem wszystkim, boskim twórcą życia.
Już nie płaczę cicho po kątach, to tylko pamięć iluzji w obrazach. Wciąż osłania i rani umysł na nowo. Uśmiecham się sercem w nieistniejącej przestrzeni. Tak bardzo beton schodów jest namacalny, a jednak nie istnieje. Jak spojrzeć poprzez tą materię?
Przeszedł koło mnie wczoraj człowiek i choć lekko mienił się fioletem, gadał o głupotach. Za nim  z wolna szła kobieta, a za nią ciągnęła się smuga czarna jak smoła.
Jak najłatwiej pogrążyć w ciemnym chaosie ludzi? "Wystarczy wmówić im - powiesz - że są wybranym przez Najwyższego narodem. Mają żyć według ustalonych przez niego praw i walczyć z niewiernymi, bo tylko on jeden jest prawdziwym bogiem i dlatego za nieposłuszeństwo ma prawo srogo ich karać." 
A ile w tym świecie żyje religii? Ile z nich działa pod hasłem: "Zabijać niewiernych w imię Pana! My jesteśmy przez Niego wybrani do rządzenia światem!"
Dziś cicho cywilizacja Zachodu wymiera, jej miejsce ukradkiem zajmują muzułmanie, mając zezwolenie tamtejszych władz. Czy to koniec religijnej walki?

Żyję w świecie zbudowanym podstępnie. Jest to świat tzw. "Szatana". Lecz kim jest owa zbuntowana istota - Satana - która teraz naprawia swoje błędy?
Słuchając życia, które płynie we mnie, otwieram swoje serce. Jestem duchem, który ożywia ciało. Nie zbyt udany twór genetyczny.  Co oprócz uwięzienia w nim boga, chcieli osiągnąć jego twórcy? Ewoluującego życia nie da się zatrzymać, można jedynie trochę jego rozwój spowolnić. Gdy szprychy bezinteresownej miłości wypadną z tego ziemskiego koła, szybko w dół ze zgrzytem ono się stoczy.
A koło jako wynalazek już spowolniło rozwój ludzkości...

Czy nie lepiej odejść od stołu ciągłych debat i stać się jednością w działaniu? Popatrz człowieku, jak trzymają cię przed kratami pałacu, gdy czekasz ma narodziny nowego księcia. Nie podziękują ci za twoją troskę, za serdeczność, nie zaproszą nawet na filiżankę ciepłej herbaty. Pobrudził byś im pałacowe posadzki, zresztą wyglądasz niczym małpa w zoo, więzień w celi, za owymi kratami. Nie wiesz biedne zwierzątko, że nic nie znaczysz,  że "luksusy" za twoimi plecami niszczą żywność na świecie, zabraniają karmić głodnych, zamierzają sprywatyzować wodę, bo jesteś przecież zbędnym zjadaczem chleba i twoje zdanie i wola nie ma w tym świecie znaczenia. 

Co powiedzieć drogi Aniołku, gdy beton wokół twardnieje? Wciąż wysyłane są do nas manipulujące fale ELF i wiele informacji podprogowo. Tak dobrze manipuluje im się pogodą: - "Haracz dobrym jest pieniądzem, jak nie zapłacicie będzie kolejne tsunami!" - jeden z nich powie.
Ale mamy w sobie siłę jedności i możemy powiedzieć im; "STOP! JUŻ WYSTARCZY TEJ ZŁOŚLIWEJ ZABAWY! MY I WY, TO BRACIA I SIOSTRY!" Poprośmy więc o wsparcie bezinteresownej miłość w nas i wokół, bo czuwa ona nieustannie nad nami, tylko na zaproszenie czeka, gdyż niczego nie wymusza. 
Na koniec jeszcze piosenka: "Znowu zwykły dzień..." Dobranoc...

http://www.youtube.com/watch?v=I8Y053_VdMA 

P.S. Każdy dzień jest jak kromką chleba, jeśli spożyta z uśmiechem, to smakuje słodyczą.
        Słońce zawsze wychodzi zza chmur, a światło świeci w mroku. 



     Idąc poprzez siebie wracam do domu. 

"Dźwięk istnienia brzmi bez ustanku. Pytanie: czy jesteśmy jako instrument tak nastrojeni, że dźwięk ten odbija się w nas, a my możemy go w sobie usłyszeć?" 
Karlfried, hrabia Durkheim


piątek, 19 lipca 2013

Woda nośnik życiodajnych informacji

 

"Poeci - powiedział - wskazują drogę. Poeci mówią nie tylko o tym, że rzeka płynie. Oni mówią także o tym, że ona, że strumień niesie przesłanie; przesłanie dla nas wszystkich, dla całego świata. Poeci mówią, że strumień mruczy. Dopuście do siebie choćby na chwilę myśl o tym, że strumień - prastary brat na tej planecie, faktycznie ma Wam coś do powiedzenia. Co on mówi? Co on wie, czego Wy nie wiecie?"



"Znamienne jest tu prawo setnej małpy, które odkryli badacze zachowań zwierząt. Zaobserwowali bowiem jak małpy na pewnej wyspie zaczęły myć ziemniaki przed jedzeniem. Pierwsza małpa wpadła na to być może przypadkowo, pozostałe wzięły z niej przykład i doszły do wniosku, że opłukane ziemniaki smakują o wiele lepiej, niż nieumyte. W końcu już grupa stu małp na tej wyspie opłukiwała przed jedzeniem swoje ziemniaki. I nagle stało się coś fenomenalnego - grupy małp na innych wyspach też zaczęły myć przed jedzeniem swoje ziemniaki i co najdziwniejsze, nie jak na pierwszej wyspie, gdzie zaczęło się to od jednej małpy i stopniowo ich liczba rosła, lecz wszystkie równocześnie - jak gdyby małpy z sąsiedniej wyspy wydały sąsiadom rozkaz mycia ziemniaków przed spożyciem. A jednak małpy z różnych wysp, nie kontaktowały się ze sobą. Dzięki teorii pola morfogenetycznego można ten fenomen wyjaśnić. Z powodu zachowań pierwszej grupy utworzyło się pole drgań zawierających informację: "opłukane ziemniak smakują lepiej". Dochodząc do pewnej masy krytycznej (setna małpa) pole to nabiera intensywności, która umożliwia teraz innym korzystanie z tej informacji.
Tak samo jak dla działań, również dla słów istnieje pole morfogenetyczne, w którym każda słowo ma swój udział. Możemy sobie to wyobrazić jako hologram, w którym każda poszczególna cząstka oddaje całość obrazu." 


Masaru Emoto  Jurgen Fliege 
"Uzdrawiając siła wody"