Gdybym nie zmyśliła tej historii o zakochanym Wietrze, powiedziałabym, że mam kochające oczy. Te oczy lśnią niczym gwiazdy pośród czarnej sukni wschodzącej nocy. Poukładane na mlecznej drodze niczym złote korale, kocie wyśnione łby, wciąż życiem się iskrzą.
Wiatr wiosną przysiadł na gałęziach leszczyn. Uśmiechniętą twarz wtulił w zieleń liści. Sprężycie wyciągnął ręce i nogi. Rozciągnął cały kręgosłup - kręg po kręgu. Wszystkie tęczowe pasma swej postaci policzył. Ziewnął, rozglądając się wkoło.
- Oooo - mile zaskoczony zawołał - laskowe zielenią się orzechy.
Po chwili popatrzył w dal. Coś błękitem mieniło się pośród grzbietów szumiących traw. Raptownie zeskoczył na ziemię. Przezroczystą dłonią pogłaskał zielone źdźbło. W dali pewną piosenkę usłyszał.
Wiatr wiosną przysiadł na gałęziach leszczyn. Uśmiechniętą twarz wtulił w zieleń liści. Sprężycie wyciągnął ręce i nogi. Rozciągnął cały kręgosłup - kręg po kręgu. Wszystkie tęczowe pasma swej postaci policzył. Ziewnął, rozglądając się wkoło.
- Oooo - mile zaskoczony zawołał - laskowe zielenią się orzechy.
Po chwili popatrzył w dal. Coś błękitem mieniło się pośród grzbietów szumiących traw. Raptownie zeskoczył na ziemię. Przezroczystą dłonią pogłaskał zielone źdźbło. W dali pewną piosenkę usłyszał.
Niezapominajki to są kwiatki z bajki.
Rosną nad potoczkiem, patrzą złotym oczkiem.
Gdy się płynie łódką śmieją się cichutko.
I tak mówią do mnie:
- Nie zapomnij o mnie!
"Jaki piękny głos" - pomyślał. W cieniu leszczyny przysiadł, w trawie. W pobliżu bose usłyszał stąpanie. Przy krzewie drobna stanęła stopa.
W dali na błękitnym kwiecie, cytrynowy motyl rozwinął skrzydełka.
- Cytrynka - cichy ucieszył się głosik.
Spod leszczyny Wiatr spojrzał na jasną twarz dziewczyny. Brązowe, ciemne włosy głaskały jej opalone ramiona, a równie ciemnobrązowe oczy iskrzył się niczym gwiazdy.
"Tak cię kocham..." - zieleń w sercu poczuł Wiatr - "... jak nikogo na ziemi..."
Dziewczyna dokończyła:
- "... W obłoki frunie każda myśl, każda myśl zielona. Tak cię kocham i to już się nie zmieni. Niech te słowa w twoje włosy wplecie wiatr." - zaśpiewała jakby czytała w jego myślach. Uśmiechnęła się, a Wiatr czule ją przytulił.
Gdybym nie zmyśliła historii o zakochanym wietrze, powiedziałbym, że śpiewam, gdy przybieram twarz anioła. Z zachwytem patrzę na zieleń liści. W chmurach zmyślonych historii szukam.
Fragment piosenki "Tak cię kocham" Cisza jak ta

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz