środa, 21 sierpnia 2013

Nie-Pokój


Nie wierzcie tym mocarnym głowom, co mówią dziś o pokoju na progu dwudziestego pierwszego stulecia. Nie wierzcie! Kto dał głodnemu człowiekowi pistole zamiast soczystego jabłka? Kto dał!?  Kto uzbroił jeszcze biedą piszczący, obdarty brudem pośród pustyni leżący, wciąż prymitywem agresji zamroczony kraj w bombę atomową? Kto uzbroił!? Zamiast nauczyć pokoju!
Kto wciąż tak krzyczy o walce z terroryzmem w amoku, a sam porywa samoloty i pośród płomieni szklanych wież własnych morduje obywateli, do walki podjudza przeciwników? 
Kto wciąż, niczym mściwy demon, ściga po świecie niewygodnych sobie ludzi, którzy poznali niemiłą o nim prawdę, każe ich zabić? Kto cichcem w ukryciu ustala nowe prawa by całkiem skrępować, podporządkować sobie życie ludzkie, zezwala na genetyczne mutacje, pozbywa się pewnych genów? Ktoooooo? Ktoooo?
Nie wierzcie panom w eleganckich garniturach, którzy dziś w świetle jupiterów mówią o pokoju. Nie wierzcie! Już dawno dławią się oni zgniłą mamoną, wymiotują luksusem, ich ludzkie ciała zatęchłe są pychą od środka butwieją. 

Usiądźcie wygodnie w fotelach, pójdźcie na spacer, rozłóżcie się z odprężeniem w zielonej trawie. Nie słuchajcie tych dźwięków, co pochodzą z zewnątrz. Zajrzyjcie w wewnętrzny spokój, otwórzcie w sobie pokój. Niebo to stan świadomości, którego nie mącą myśli umysłu, wyciszcie więc umysł. Odnajdźcie Boski pierwiastek w sobie, swoją duchową tożsamość, kochającą duszę, prawdę. Słuchajcie swego wewnętrznego głosu. Pójdźcie śladem Chrystusa i stwórzcie cielesną dematerializację. 

Nie wierzcie tym czarnym kościelnym sukniom, habitom. Bóg nie zamknął się w murach z kamienia, nie rozłożył na ołtarzach, nie przemienił w opłatek i wino. On jest miłością, a nie kanibalem. 
Nie walczcie, to nie niesie nic dobrego. Wojnę trzeba zdelegalizować! To nie jest narzędzie pokoju! Po co płacić za produkcję broni, skoro ludzie wciąż umierają z pragnienia, czy głodu. 

Piszę to teraz, nim zamkną wirtualne okno, bo za naszymi plecami wciąż padają drzewa i rosną tony papieru o utajonym prawie. Gdyż żyjąc w "państwach prawa" nie można się nie zgadzać, a cisi prawodawcy nic mówić nam nie muszą. 

Nie wierzcie gdy karzą wam strzelać! Ten człowiek na przeciw to też żywa, światłoczuła istota.  Bo czemu ciebie nazywają "zbędnym zjadaczem chleba"?

środa, 14 sierpnia 2013

Postać z lustra


- Jeśli chcesz bawić się słowami pisz wiersze. Jeśli na usta cisną ci się uczucia, mów o nich wprost. Jeśli za kimś tęsknisz, poproś o spotkanie.
- Poprosiłam - trochę smutna spojrzała w lustro - poprosiłam, ale nie dostałam odpowiedzi.
- Czasem potrzeba do siebie samego cierpliwości. Odpowiedź w odpowiednim przyjdzie momencie.

Mówią, że Bóg stworzył świat z niczego. Zapominają jednak dodać, że Bóg jako żywa energia dał życie innym istotom. 
Mówią, że Szatan jest zbuntowanym aniołem, który wystąpił przeciw Bogu. Zapominają jednak dodać, że jest on istotą obdarowaną życiem przez Boga. Tkwi, więc w nim czysta boska energia - żeńskiego pierwiastka - w którym powstały pewne turbulencje, to boski negatyw. "Wszystko zawarte jest we wszystkim" - tworzy  więc tym samym jedność.
Zazdrość - czy to nie cecha upadłych aniołów, powstała w czasie upadku boskiego stworzenia? Tak bardzo przecież ludzka, czy ludzkie istoty zatem nie są aniołami?
Mówią, że Bóg zbudował Ziemię w siedem dni. Najpierw z ciemności wyłonił światło. Zapomnieli jednak dodać, że to zgęszczona energia upadłego stworzenia. Tym światłem są dusze ubrane w ludzkie ciała. Czy to nie było siedem eonów materialnego zagęszczenia istnienia?
Światło może przeniknąć mrok, lecz mrok nie może przeniknąć światła. 
Strach - narzędzie do obniżenia wibracji energii, by nie podniosła się z upadku i nadal była niewolnikiem cielesnego egoizmu.  Lecz czego się obawiać, skoro dusza żyje wiecznie, a owo życie, to jego świadomość.

- Jeśli czujesz się skrępowana, rozluźnij się. Życie płynie swoim torem, nie musisz na każdym kroku go kontrolować. Odpuść i pozwól życiu w tobie poprowadzić się. Jeśli czujesz się zdenerwowana uspokój się. Nigdy nie musisz dźwigać więcej niż jesteś w stanie. Nic sobie nie dokładaj. Wprowadź wewnętrzną dyscyplinę. Czuj się co dzień dobrze bez niepotrzebnych turbulencji.
- Wdech i wydech - zamknęła oczy - droga do wewnątrz, medytacja, cisza, spokój, miłość... Ach, to ja! Ja jestem życiem wiecznie płynącym światłem.
- To prawda, jestem życiem wiecznie płynącym światłem.

Mówią, że ludzkość, to jedyne życie wszechświata, zdobywcy i odkrywcy. Ukrywają jednak swoje działania, przygotowania na najazd z kosmosu na Ziemię, przejęcie nad nią kontroli. 
Mówią, że niektórzy ludzie zwariowali. Nie ma przecież żadnych UFO, NOLI, energii, częstotliwości... Ukrywają jednak program HAARP - manipulacje pogodą - anteny, telefony komórkowe, mikrofalówki..., które oplatają Ziemię pajęczą siecią częstotliwości szkodliwych dla życia ziemskiego, korzystnych dla przybyszy. To dzieje się teraz na ludzkich oczach i nie jest kolejną historią science fiction!
Agresja - doskonałe narzędzie walki. Łatwo ją wzbudzić i podsycić w człowieku. To miecz obusieczny przeciw życiu.  
Tak zwane "zło"  w końcu zamorduje się samo!
Zwątpienie, wątpliwość - to mydlenie oczu. Coś co nie da się udowodnić naukowo, nie jest prawdziwe, nie ma prawa istnieć i jest szkodliwe. Człowiek zaślepiony nie ufa swoim osądom, jest tylko laleczką w cudzych rękach, nic nie znaczącą marionetką.  
Co wolisz, holograficzną reklamę, czy żywą pachnącą stokrotkę?

- Jeśli czujesz mętlik myśli w głowie, zapytaj czego chcą i skąd przychodzą. Nie wszystkie z nich muszą należeć do ciebie. To ty jesteś ich panią, one są jedynie twoim narzędziem. Jeśli czujesz się zmęczona połóż się i odpocznij. Czas tak naprawdę nie istnieje, ale twój zegar biologiczny doskonale wie, kiedy jest pora pracy, a kiedy odpoczynku. 
- Tak - z uśmiechem spojrzała w lustro - Kim jestem?
- Jestem życiem, wiecznie płynącym światłem - usłyszała odpowiedź wewnętrznego głosu. 


Pomocne lektury: 

1. Grażyna Fosar i Franz Buldorf
 * "Czarodziejski Śpiew"
*  "Dziedzictwo Avalonu"
2.  William Branley
* "Bogowie Edenu"
3. Marcel Messing
* "WWW: Czy się przebudzimy?" 
4. Roman Nacht
* "Podwójna spirala"
* "Czy ktoś z Państwa pragnie ze mną porozmawiać"
5. David R. Hawkins 
* "Siła czy Moc"
 



czwartek, 25 lipca 2013

List

Fenomen życia - droga ku sobie. 

Pisząc list do nieba, wewnątrz widzę świetlistą postać. 

Drogi Aniołku,

siedząc na schodach przed domem tego lata, wypatruję gwiazdy, tej która wciąż żywym światłem świeci. Z perspektywy ciała jestem niczym, niewolniczym, genetycznym eksperymentem. Z punktu widzenia ducha jestem wszystkim, boskim twórcą życia.
Już nie płaczę cicho po kątach, to tylko pamięć iluzji w obrazach. Wciąż osłania i rani umysł na nowo. Uśmiecham się sercem w nieistniejącej przestrzeni. Tak bardzo beton schodów jest namacalny, a jednak nie istnieje. Jak spojrzeć poprzez tą materię?
Przeszedł koło mnie wczoraj człowiek i choć lekko mienił się fioletem, gadał o głupotach. Za nim  z wolna szła kobieta, a za nią ciągnęła się smuga czarna jak smoła.
Jak najłatwiej pogrążyć w ciemnym chaosie ludzi? "Wystarczy wmówić im - powiesz - że są wybranym przez Najwyższego narodem. Mają żyć według ustalonych przez niego praw i walczyć z niewiernymi, bo tylko on jeden jest prawdziwym bogiem i dlatego za nieposłuszeństwo ma prawo srogo ich karać." 
A ile w tym świecie żyje religii? Ile z nich działa pod hasłem: "Zabijać niewiernych w imię Pana! My jesteśmy przez Niego wybrani do rządzenia światem!"
Dziś cicho cywilizacja Zachodu wymiera, jej miejsce ukradkiem zajmują muzułmanie, mając zezwolenie tamtejszych władz. Czy to koniec religijnej walki?

Żyję w świecie zbudowanym podstępnie. Jest to świat tzw. "Szatana". Lecz kim jest owa zbuntowana istota - Satana - która teraz naprawia swoje błędy?
Słuchając życia, które płynie we mnie, otwieram swoje serce. Jestem duchem, który ożywia ciało. Nie zbyt udany twór genetyczny.  Co oprócz uwięzienia w nim boga, chcieli osiągnąć jego twórcy? Ewoluującego życia nie da się zatrzymać, można jedynie trochę jego rozwój spowolnić. Gdy szprychy bezinteresownej miłości wypadną z tego ziemskiego koła, szybko w dół ze zgrzytem ono się stoczy.
A koło jako wynalazek już spowolniło rozwój ludzkości...

Czy nie lepiej odejść od stołu ciągłych debat i stać się jednością w działaniu? Popatrz człowieku, jak trzymają cię przed kratami pałacu, gdy czekasz ma narodziny nowego księcia. Nie podziękują ci za twoją troskę, za serdeczność, nie zaproszą nawet na filiżankę ciepłej herbaty. Pobrudził byś im pałacowe posadzki, zresztą wyglądasz niczym małpa w zoo, więzień w celi, za owymi kratami. Nie wiesz biedne zwierzątko, że nic nie znaczysz,  że "luksusy" za twoimi plecami niszczą żywność na świecie, zabraniają karmić głodnych, zamierzają sprywatyzować wodę, bo jesteś przecież zbędnym zjadaczem chleba i twoje zdanie i wola nie ma w tym świecie znaczenia. 

Co powiedzieć drogi Aniołku, gdy beton wokół twardnieje? Wciąż wysyłane są do nas manipulujące fale ELF i wiele informacji podprogowo. Tak dobrze manipuluje im się pogodą: - "Haracz dobrym jest pieniądzem, jak nie zapłacicie będzie kolejne tsunami!" - jeden z nich powie.
Ale mamy w sobie siłę jedności i możemy powiedzieć im; "STOP! JUŻ WYSTARCZY TEJ ZŁOŚLIWEJ ZABAWY! MY I WY, TO BRACIA I SIOSTRY!" Poprośmy więc o wsparcie bezinteresownej miłość w nas i wokół, bo czuwa ona nieustannie nad nami, tylko na zaproszenie czeka, gdyż niczego nie wymusza. 
Na koniec jeszcze piosenka: "Znowu zwykły dzień..." Dobranoc...

http://www.youtube.com/watch?v=I8Y053_VdMA 

P.S. Każdy dzień jest jak kromką chleba, jeśli spożyta z uśmiechem, to smakuje słodyczą.
        Słońce zawsze wychodzi zza chmur, a światło świeci w mroku. 



     Idąc poprzez siebie wracam do domu. 

"Dźwięk istnienia brzmi bez ustanku. Pytanie: czy jesteśmy jako instrument tak nastrojeni, że dźwięk ten odbija się w nas, a my możemy go w sobie usłyszeć?" 
Karlfried, hrabia Durkheim