Nie wierzcie tym mocarnym głowom, co mówią dziś o pokoju na progu dwudziestego pierwszego stulecia. Nie wierzcie! Kto dał głodnemu człowiekowi pistole zamiast soczystego jabłka? Kto dał!? Kto uzbroił jeszcze biedą piszczący, obdarty brudem pośród pustyni leżący, wciąż prymitywem agresji zamroczony kraj w bombę atomową? Kto uzbroił!? Zamiast nauczyć pokoju!
Kto wciąż tak krzyczy o walce z terroryzmem w amoku, a sam porywa samoloty i pośród płomieni szklanych wież własnych morduje obywateli, do walki podjudza przeciwników?
Kto wciąż, niczym mściwy demon, ściga po świecie niewygodnych sobie ludzi, którzy poznali niemiłą o nim prawdę, każe ich zabić? Kto cichcem w ukryciu ustala nowe prawa by całkiem skrępować, podporządkować sobie życie ludzkie, zezwala na genetyczne mutacje, pozbywa się pewnych genów? Ktoooooo? Ktoooo?
Nie wierzcie panom w eleganckich garniturach, którzy dziś w świetle jupiterów mówią o pokoju. Nie wierzcie! Już dawno dławią się oni zgniłą mamoną, wymiotują luksusem, ich ludzkie ciała zatęchłe są pychą od środka butwieją.
Usiądźcie wygodnie w fotelach, pójdźcie na spacer, rozłóżcie się z odprężeniem w zielonej trawie. Nie słuchajcie tych dźwięków, co pochodzą z zewnątrz. Zajrzyjcie w wewnętrzny spokój, otwórzcie w sobie pokój. Niebo to stan świadomości, którego nie mącą myśli umysłu, wyciszcie więc umysł. Odnajdźcie Boski pierwiastek w sobie, swoją duchową tożsamość, kochającą duszę, prawdę. Słuchajcie swego wewnętrznego głosu. Pójdźcie śladem Chrystusa i stwórzcie cielesną dematerializację.
Nie wierzcie tym czarnym kościelnym sukniom, habitom. Bóg nie zamknął się w murach z kamienia, nie rozłożył na ołtarzach, nie przemienił w opłatek i wino. On jest miłością, a nie kanibalem.
Nie walczcie, to nie niesie nic dobrego. Wojnę trzeba zdelegalizować! To nie jest narzędzie pokoju! Po co płacić za produkcję broni, skoro ludzie wciąż umierają z pragnienia, czy głodu.
Piszę to teraz, nim zamkną wirtualne okno, bo za naszymi plecami wciąż padają drzewa i rosną tony papieru o utajonym prawie. Gdyż żyjąc w "państwach prawa" nie można się nie zgadzać, a cisi prawodawcy nic mówić nam nie muszą.
Nie wierzcie gdy karzą wam strzelać! Ten człowiek na przeciw to też żywa, światłoczuła istota. Bo czemu ciebie nazywają "zbędnym zjadaczem chleba"?

W samo setno. Nic dodać nic ująć. Miejmy tylko wiarę Pani Agnieszko że to już koniec.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
W końcu to światło w ciemności świeci, a wiarę zamieniam na zaufanie do życia (zgodnie na nauką Chrystusa). Pozdrawiam :)
Usuń